Wiem, przynudzam.
Od stu lat nie pisałam tak często.
Ale wciąż nie mogę się odnaleźć we własnej głowie.
I bardzo, bardzo chciałabym żeby ktoś napisał.
Ale nikt nie napisze, a ja pójdę po prostu spać i znowu przyśni mi się coś dziwnego, znowu się nie wyśpię.
Jestem egoistką. Egocentryczką. Estetką. Hedonistką. Materialistką. Romantyczką.
O czymś zapomniałam?
Aha, o wrednej suce. Niesłownej i zapatrzonej w siebie. Chociaż w sumie, można podciągnąć to pod te powyższe...
Jak mawia Jarek: Ecce Cola.
Wczoraj wiedziałam, co robić. Dziś nie wiem już nic.