w sumie się żyje cudnie 2011-11-06 09:53:54

Powoli ale do przodu, jak to mówią. Sukcesywnie i po kolei. Za dużo rzeczy do przetrawienia na raz powoduje mdłości i bóle.
Potrzebuję pomocy. Nie wiem, czy ktoś może mi jej udzielić, ale chociaż było mi trochę głupio, już o nią prosiłam.
Potrzebuję wolnych niedziel, świąt i nocy na sen. A jeżeli już bezsennych, to z wyboru, a nie z braku wyboru. Potrzebuję czasu na naukę.

A tak poza tym przyznaję, żyje się cudnie.

Znalazłam swoje własne, najbezpieczniejsze miejsce na świecie. Nie zadaję pytań, nie chcę odpowiedzi. Nauczyłam się niczego nie oczekiwać, chciałabym tylko, żeby każda sekunda trwała dłużej. Nauczyłam się nie gadać tyle.

Lubię zapomnieć się w polkach. Zwłaszcza w tej w lewo, za prawym.

skomentuj (0)

Prawdziwej siebie nie zmienisz. Nigdy. 2011-09-04 19:12:17

Siedzę zgarbiona przed komputerem, w obciętych dżinsach i koszulce polo. Nogi mam nieelegancko ułożone i naprawdę cholernie się garbię. Tak mi wygodnie. Nawet nie chciało mi się robić makijażu.
Znów mam niewydepilowane nogi, bałagan w pokoju i sto spraw "na wczoraj". Lakier odpryskuje mi z paznokci. U stóp. Czytam wiersze Samsela i chcę iść w góry.
Chociaż całkiem przyjemnie jest nosić sukienki, a kapelusz pod kolor do butów i torebki. Całkiem przyjemnie jest widzieć uznanie w oczach facetów.
Tylko, że teraz czuję się strasznie pusta, stratna i wybrakowana. Nie mam siły na bycie elegancką. Nie mam siły na zabawy.



Niedługo znów przyjdzie maj, a w maju nie da się być nieszczęśliwym.

skomentuj (0)

Nigdy więcej słowa "przyjaciel" 2011-08-22 21:52:58

Maniek mówi "Trzymamy się razem".
Ania mówi "Jesteśmy bardzo blisko".

Chyba po prostu wyrosłam ze słowa "przyjaciel". Brzmi teraz jakoś tak prześmiewczo. Ironicznie.
To w końcu tylko nazwa, jeden wyraz...

Bo przecież są w moim życiu ludzie, którym wolno dosłownie wszystko. Mogą czytać moje SMSy, wyżerać mi wszystko z lodówki i obudzić mnie w środku nocy, chociaż tego nienawidzę.
Są ludzie, za których wzięłabym popołudniową zmianę w pracy, żeby mogli iść na randkę, dla których zmieniam plany w pięć minut i z którymi mogę nie spać i nie jeść, tylko być...
To ludzie, do których mam ochotę zadzwonić, gdy nachodzą mnie katastrofczne myśli i wydaje mi się, że zaraz umrę. Zadzwonić, żeby im powiedzieć: Dziękuję, że jesteś w moim życiu. Jesteś kimś szczególnym i uczyniłeś mnie lepszą.

To przyjaciele, tylko że ja tak strasznie nie lubię tego słowa.

skomentuj (0)

Dwa trudne słowa: Priorytety i dylematy 2011-08-12 11:06:53

Myślałam, że wszystko jest postanowione i jasne jak słoneczko.
Nie wzięłam jednak pod uwagę, że życie innych się gmatwa, nie tylko moje.
Trzeba teraz zdecydować, czy ważniejsze jest dla mnie wspólne dzieło, w które przez tyle lat pakowaliśmy całą swoją energię, siłę i wszystkie wolne chwile... czy ważniejsi są dla mnie jego twórcy, z którymi zdarłam podeszwy i gardło nie jednen raz, z którymi do potu i do krwi...
Właściwie decyzja jest prosta, w końcu początek tego wszystkiego też miał miejsce w głębokiej sympatii do ludzi. Jednak odzywa się we mnie patriotyzm lokalny, który nie chce mi pozwolić biec za nimi.
Może jak zwykle hiperbolizuję, ale czy gdyby cała moja rodzina wyjechała za granicę, zostałabym tutaj? Odpowiedź wcale nie jest taka prosta.


Poza tym jest pięknie, kur**a, pięknie jak wszyscy diabli. Uczę się o sobie nowych rzeczy, których bym nawet nie podejrzewała. To cholernie pozytywne, gdy można ćwiczyć swoją inteligencję w taki zabawny sposób.
Znowu się przywiązałam, ale jak się nie przywiązać do ludzi, których sam widok sprawia, że się cieszę jak idiotka, jak małolata, którą wciąż chcę i - jakie to dziwne - mogę być.

Prawdziwie ładna dziewczyna jest ładna nawet w jednej z tych trzech sytuacji: W ciuchach z Maka, z dredami, lub rano gdy się obudzi.

Zdałam :)

skomentuj (0)

To znowu ja 2011-07-27 22:27:24

Wiem, przynudzam.
Od stu lat nie pisałam tak często.

Ale wciąż nie mogę się odnaleźć we własnej głowie.

I bardzo, bardzo chciałabym żeby ktoś napisał.
Ale nikt nie napisze, a ja pójdę po prostu spać i znowu przyśni mi się coś dziwnego, znowu się nie wyśpię.


Jestem egoistką. Egocentryczką. Estetką. Hedonistką. Materialistką. Romantyczką.
O czymś zapomniałam?
Aha, o wrednej suce. Niesłownej i zapatrzonej w siebie. Chociaż w sumie, można podciągnąć to pod te powyższe...
Jak mawia Jarek: Ecce Cola.

Wczoraj wiedziałam, co robić. Dziś nie wiem już nic.



skomentuj (2)

Szeptem na ucho 2011-07-27 18:37:19

Od powrotu z obozu czuję się jak na haju i nie jest to przyjemne.
Jestem po prostu zagubiona i chociaż dzisiaj kupiłam kompas, to nie pomógł mi się odnaleźć.
Słucham starej, dobrej Pidżamy Porno, ale to tylko pogarsza sprawę.

Jedyne co mi zostaje, to powiedzieć szeptem na ucho, że się tego wyrzekam.

skomentuj (0)

Poobozowo... 2011-07-26 09:36:13

Nie wiem, co mam robić.
Odnoszę dziwne wrażenie, że nikt mnie nie potrzebuje. Nikt nie przybiega do mnie co minutę z jakąś niesamowicie ważną sprawą.
Na przykład, że zgubił latarkę, a jeszcze wczoraj była w plecaku.
Albo, co będzie na obiad.
Albo, kiedy będzie podwieczorek.
Albo, czy pójdziemy na plażę.
Albo, kiedy pójdziemy do miasta.
Albo, czy będzie gra nocna.
Albo, druhno, przytul mnie, bo ja chcę do mamy...

Nie mam już dnia zaplanowanego co do minuty, z tygodniowym wyprzedzeniem. W związku z tym (no i deszczem) zupełnie nie wiem, co mam robić z pozostałymi pięcioma dniami urlopu.


I jeszcze ten mętlik w głowie. Każda moja ręka i noga potrzebuje psychologa. Albo lepiej - księdza.

skomentuj (1)



Kim jestem?

fora

Nie całkiem normalni - całkiem wyjątkowi: FlashMob Krk

Hufiec ZHP Myślenice


ulubione

Hufiec Myślenice

I LO Myślenice

Teatr tancerzy ognia
"Salamandra"

Portal Gospelowy

Zespół Pieśni i Tańca
"Ziemia Myślenicka"


blogi

Kominek - buk i pan

kremówczego mózgu plazmoliza postępująca